loading
31 maja

MASTERS OF WAR

resto_gd315_antiwar

Zasadą, której starałem się trzymać przy doborze piosenek na płytę, była tzw. relewancja, a raczej odwrotność redundancji. Mówiąc przyjaźniej, chodziło o nienagrywanie piosenek, które już mają swoje polskie wersje. Ktoś mógłby mnie zaczepić, że The Times They Are a-Changin’ było już kiedyś zaśpiewane przez Marylę Rodowicz jako Czas wszystko zmienia. Tyle że według mnie nie było to tłumaczenie, a fajna, ale własna impresja tekstowa Jacka Korczakowskiego.

Za donośną pieśń protestu przeciwko koncernom zbrojeniowym, zbijającym fortunę na przelewaniu krwi przez innych, czyli za Masters of War nie miałem zamiaru się brać, bo tu uprzedziła mnie Martyna Jakubowicz na płycie Tylko Dylan. Jednak tekst zaczął do mnie sam przychodzić. Był sierpień 2014. Potem narodziła się koncepcja rytmiczna i aranżacyjna, znacznie odbiegająca od posępnego, ale monotonnego oryginału. A także od intrygującej wersji Martyny i Voo Voo. Z gotowym pomysłem zameldowałem się na próbie, a koledzy wyrazili nią zainteresowanie.

Zatem włączyliśmy utwór do repertuaru. Nerwowy, szybki rytm, nieco fortepianowa harmonizacja akordowa na mojej gitarze 12-strunowej, podgrywki Jacka na akustycznej 6-strunowej, galop Krzysztofa na bębnach i tamburynie oraz porządkująca, ale energetyczna gitara basowa Marka dopełniają całości.

***

Mistrzu wojennych gier, ty, co budujesz broń
co budujesz myśliwce, co budujesz stos bomb
co za biurkiem się kryjesz, co za murem masz dom
wiedz, na wskroś cię przejrzałem, na nic maska i schron

Ty, co tworzysz, by niszczyć, taka jest twoja gra
w twoich dłoniach zabawka, a dla nas to świat
ty mi dajesz karabin i przepadasz jak dym
by się schować przed salwą i przed wzrokiem mym

Oszukujesz i zdradzasz jak Judasz sprzed lat
wielką wojnę wygramy – co dzień wmawiasz to nam
lecz poznałem twą myśl i poznałem twój plan
bo tak samo zawartość mych ścieków już znam

Żeby inni naciskali, mocujesz im spust
ofiar liczebność rośnie wolno zbyt na twój gust
chowasz się w posiadłości, a gdzieś śmierć i strach
toczą młodą krew, żeby wsiąkała w obcy piach

Wywołałeś najgorszy lęk od wielu lat
lęk przed tym, by dzieci przychodziły na świat
dzieciom wciąż niepoczętym ty grozisz już dziś
wiedz, że nie jesteś wart w tobie płynącej krwi

Nie słuchasz mych słów, bo nie pasują ci
mówisz, że nie dorosłem, mówisz, że nie wiem nic
lecz chociaż mną gardzisz, ja wiem jedną rzecz
że sam Jezus by uznał twój czyn za ciężki grzech

Ale pozwól, zapytam – czy ten majątek twój
darowanie win wszystkich wykupić by mógł?
Kiedy zastuka śmierć, nawet fortuna twa
nie odkupi twej duszy aż do sądnego dnia

Mam nadzieję, że umrzesz rychło, w bólu i łzach
będę szedł za twą trumną, choćby miał padać grad
będę patrzył, jak w mroczną czeluść spuszczają cię
i zatańczę na grobie, by mieć pewność, żeś zdechł

+++

Ilustracja za http://www.song-lyrics.wiki/music/Masters_Of_War_by_Robert_Allen_Zimmerman

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comments ( 7 )
  • Marcin Kwiecień

    Fenomenalny przekład. To już nie są tłumaczenia a przekłady właśnie. Zrobione z tą umiejętnością którą posiadał Barańczak.

    Odpowiedz
    • Filip Łobodziński

      Ogromne dzięki. Słodko Pan pisze. Chyba nie przypadek, co?

      Odpowiedz
      • Marcin Kwiecień

        Słodko? Hmmm tak jeszcze nie przeczytałem o swoich słowach. Aczkolwiek pewien trop nieprzypadkowości moze istnieć. Zależy co ma pan na myśli.

        Odpowiedz
        • Filip Łobodziński

          Że się Pan zna na słodkim.

          Odpowiedz
          • Marcin Kwiecień

            Tak. Przyznaję. To jam jest ten, przy którym milkną bardowie i niewiasty ( ze słodkim w ustach trudno mówić). A chwałę moja głoszą stomatolodzy. Jak to śpiewał w pierwszej wersję piosenki Bob Dylan? Hey Mr. Cakeman , bake cookies for me…

  • Sławek Woś

    Dzisiaj w radiowej Trójce usłyszałem Masters of War –
    lata nie słyszane… Przypomniałem sobie, że słyszałem o pańskich tłumaczeniach Dylana i byłem ciekaw pańskiego przekładu. Świetny przekład – lekkość i głębia. Gratuluję i pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Filip Łobodziński

      Gramy to na koncertach. Zapraszamy, dziękując!

      Odpowiedz