loading
06 Cze

ROMANCE IN DURANGO

6409104_f520

Z zagranych i zaśpiewanych na naszej płycie piosenek ta ma najstarszy tekst. Polski tekst oczywiście. Bardzo ją lubiła moja przyjaciółka z roku Joasia. I jakoś tak wyszło, że w grudniu 1980 zmierzyłem się z tekstem. Polskim tekstem oczywiście.

Piosenka pochodzi z płyty Desire z 1976, bardzo w Polsce lubianej. Rzeczą rzadką (choć nie zupełnie wyjątkową) jest to, że większość tekstów na nią Dylan napisał do spółki z facetem nazwiskiem Jacques Levy. Facet był nowojorskim psychiatrą, tekściarzem i reżyserem teatralnym. Był – bo zmarł w 2004 roku.

Opowieść w piosence ewidentnie zainspirowana była pobytem Dylana w meksykańskim stanie Durango, gdzie kręcono znaczną część zdjęć do filmu Pat Garrett i Billy the Kid. Z założenia nieco kiczowata, niektórym wręcz zalatuje Tercetem Egzotycznym. Ale taka ma być.

Z Joanną wiąże się jedna zabawna rzecz, dotycząca przekładu. W oryginale mowa jest o „bloody face of Ramón”. Joasia, znająca świetnie angielski, mimo to z rozmysłem przekręcała „bloody” na „blady”. Kiedy pracowałem nad przekładem, uszanowałem jej upodobanie i wskutek tego/dzięki temu mamy wers „a po nocach widzę bladą twarz Ramona”. (Znów słowo „Ramona” w moich wpisach. Są jakieś zadatki na Ramones…).

Gdy po latach zajrzałem do przekładu, zmieniłem już niewiele. Jednak nasz, a ściślej Jacka, pomysł na aranżację wymógł większą kondensację rytmiczną. Stąd ostatnie koszenie tego trawnika nastąpiło w listopadzie 2015.

Pomysł Jacek z naszym udziałem zaczerpnął z wykonań koncertowych piosenki, zarejestrowanych przez Dylana podczas trasy Rolling Thunder Review w 1975/76. Odbiegają one od wersji studyjnej, przede wszystkim poprzez zróżnicowane tempo zwrotki-refren. Refreny to skoczna polka, zwrotki mają dość złamane metrum.

Zadbaliśmy, żeby piosenka miała zapach tex-mex. Kluczowe, poza rytmem, okazały się interwencje Tomka Hernika na akordeonie i kilku puzonach (tenorowym, sopranowym) w finale. Marek gra na kontrabasie, Polo na bębnach i tamburynie, ja na 6-strunowej gitarze akustycznej, a Jacek – na solowej gitarze klasycznej. Specjalnym gościem jest Marysia Sadowska, która wespół ze mną zaśpiewała w harmonii w refrenach i w ostatniej zwrotce.

IMG_8552

Znajoma powiedziała po wysłuchaniu: NO, WESELA MACIE JUŻ W ZASIĘGU.

Fot. na górze ze strony https://reelrundown.com/celebrities/Horses-of-Famous-Western-Film-Stars-and-their-Sidekicks#

Poniżej zaś tekst tej rzewnej pieśni i chwackim rytmie:

 

Piekące chili w ten upał koszmarny

na twarzy i na płaszczu osiadł kurz

ja i Magdalena uciekamy

i chyba wreszcie uda nam się już

 

Piekarza syn gitarę ma już moją

nakarmił nas i spać nam dał na sianie

lecz nową będę miał, o zakład stoję

i taką pieśń zaśpiewam wtedy dla niej

 

No llores, mi querida

Dios nos vigila

niedługo dojedziemy do Durango

agárrame, mi vida

już pustynia kończy się

niedługo tańczyć będziesz znów fandango

 

Duchy azteckich przodków zbudził wśród ruin

kamienny klekot kopyt mego konia

dzwony mej wsi – myślą biegnę ku nim

a po nocach widzę bladą twarz Ramona

 

Czy to ja zabiłem wtedy go w kantynie

czy naprawdę palec mój nacisnął spust?

Jedźmy, Magdaleno, czas wciąż płynie

psy szczekają, co ma przyjść, niech przyjdzie już

 

No llores, mi querida…

 

Na korridzie w cieniu usiądziemy sobie

torero będzie zwinnie byka mijał

trącimy się tequilą jak nasi dziadowie

gdy w bój ich wiódł generał Pancho Villa

 

Do kościoła pośpieszymy potem

nasz padre modlitwy zmówi stare

ja nowe buty będę miał i kolczyk złoty

twa ślubna suknia się rozjarzy diamentami

 

Przed nami jeszcze wciąż daleka droga

już czekają nas z weselem tam na farmie

i może nam objawi się twarz Boga

ujrzymy Jego oczy z obsydianu

 

No llores, mi querida…

 

Co to znaczy – czuję straszny ból

w głowie mi się kręci, słyszę strzały

bądź teraz przy mnie blisko tu

och, Magdaleno, jestem ranny

 

Prędko, trzymaj, tu jest mój karabin

widzisz w dali to światełko w górach?

Celuj dobrze, to ratunek nasz ostatni

bo nie wiem już, czy uciec nam się uda

 

No llores, mi querida…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comments ( 0 )