loading
03 Sie

SOON AFTER MIDNIGHT

To jeden z przykładów tzw. „obscure tracks”, czyli mało znanych kawałków, które jednakowoż swój walor niepospolity mają. To znaczy Soon after Midnight jest „obscure” w konfrontacji ze sztandarowymi armatami Dylanowskiego repertuaru, bo na rewelacyjnej płycie Tempest z 2012 świeci mocno.

Zagadkowa to piosenka. Niekiedy robi wrażenie piosenki miłosnej, niekiedy mieni się blaskiem psalmu. Jeżeli adresatką jest idealna kobieta (która miała w życiu mroczne momenty wszelako), to nie wyklucza wcale tego, by adresatem mógł być Najwyższy. Pieśń nad Pieśniami pełna jest takich dwojako tłumaczonych zwrotów i sytuacji.

Piesn_nad_piesniami

[Marc Chagall, Le Cantique des Cantiques IV]

Przekładając utwór w październiku 2014, wszedłem na „poziom liści”. Czyli bardziej interesowało mnie ogólne wrażenie danej frazy i strofy niż dosłowna buchalteria. Tam na przykład, gdzie w oryginale mowa o „killing floors” (przy okazji aluzja do standardu bluesowego Killin’ Floor), czyli miejscu katowania, zdecydowałem się wykorzystać fakt, że istnieje gra komputerowa o takiej nazwie, i dałem „poziom śmierci”. Ot, zabawa rzeczywistościami, której Bob Dylan nie unika.

Pojawia się też Charlotte the Harlot (ladacznica Charlotte, postać bliska fanom Iron Maiden) i Mary (Maryja? Bywała przedstawiana w szatach zielonych, szczególnie meksykańska Matka Boża z Guadalupe…).

mexican_virgin_mary_guadalupe_throw_pillow_rockabilly_259f0c47

Jest też Faerie Queen, czyli królowa wróżek, elfów i takich tam. Ponieważ są w piosence mniej lub bardziej donośne echa Szekspira, u mnie Faerie Queen przeistoczyła się w bohaterkę Snu nocy letniej, Tytanię.

Michelle-Pfeiffer-titania-a-midsummer-nights-dream

[Michelle Pfeiffer w filmie MIchaela Hoffmanna z 1999]

Od początku, gdy zdecydowałem, że piosenka znajdzie się na naszej płycie, miałem marzenie: żeby to zabrzmiało choćby trochę jak powolny, swingujący Django Reinhardt. Kiedy powiedziałem o tym kolegom, Jacek rozpromienił się i powiedział, że nawet ma taką gitarę, na jakiej grał Reinhardt – tzw. „żitankę”, czyli gitarę cygańską.

gypsy 3

W ten sposób z oryginalnego slow-foxa w stylu lat pięćdziesiątych zrobiliśmy szurający swing z lat czterdziestych. Jacek gra na „żitance”, ja na klasycznej sześciostrunowej podkładam dyskretny rytm i harmonię, a całość pięknie trzymają w kupie Marek na kontrabasie i Polo szurając na bębnach. Aha, ja też daję głos.

Piosenka już się upubliczniła – być może jeszcze coś przy niej pokombinujemy przy miksie i masteringu, ale ogólnie brzmi to tak, jak chcieliśmy: godzina 4 rano w dogorywającym barze.

I jeszcze tekst polski. Jak zwykle.

Wyznać to pragnę

ale słów braknie

by opisać twój wdzięk

północ minęła

a dla mnie zaczyna się dzień

 

był tu przelotem

słodki podlotek

pieniądze zabrała mi

północ minęła

księżyc w moim oku lśni

 

Znam poziom śmierci

i nie mam w sercu

lęku ani zwątpienia chmur

twój gniew mi nie straszny

nie śpieszę się, znasz mnie

grubszy już sforsowałem mur

 

Charlotta kokota

w czerwonych botach

a Maria w zieleni szat

północ minęła

na schadzkę z Tytanią ruszać czas

 

Ich zgiełk i jazgot –

jałowa miazga

ich łgarstwa, toasty krwią

człek wiarołomny –

świat o nim zapomniał

nie uszanuję jego zwłok

 

Czas nadszedł teraz

musisz wybierać

powstałaś już z hańby sprzed lat

północ minęła

widząc cię, wiem: tylko ta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comments ( 1 )
  • A girl named Honey Took my money She was passing by It’s soon after midnight And the moon is in my eye

    Odpowiedz