loading
27 Sty

DZIĘKUJEMY

Jeden podwójny album płytowy z udziałem wspaniałych gości, trzy wideoklipy, niemal trzydzieści koncertów w szesnastu miastach Polski, w tym na festiwalu w Jarocinie, na Jarmarku Dominikańskim i na poznańskiej Malcie, cztery z nich – z udziałem znakomitych gości, naręcze wywiadów i występów na żywo w mediach. Jedna piosenka w pierwszej dwudziestce Listy Przebojów Trójki.

To nasze podsumowanie za okres 2017–2018. To czas, który spędziliśmy pod opieką managementu Pro Art Ewa Galin. Czas chyba najważniejszy dla kapeli, bo czas wykuwania własnej marki w świadomości ludzi. Nasze zaproszenie na płytę przyjęli: Marysia Sadowska, Martyna Jakubowicz, Tadeusz Woźniak, Muniek Staszczyk, Tomek Organek, Pablopavo, Paweł Szymiczek i – jako gość piszący – Andrzej Stasiuk. Scenę dzieliliśmy z Tadeuszem Woźniakiem, Muńkiem, Pablopavo i Michałem Kielakiem. Niekiedy towarzyszli nam też na prawach członków zespołu koncertującego gitarzyści Tomek Pfeiffer i Tomek Pacanowski oraz perkusista Adam Lewandowski.

Ale przede wszystkim zaistnieliśmy w krajobrazie – nie w centrum, bo tam nigdy nie aspirowaliśmy, ale nikogo już chyba nie dziwi fakt istnienia naszego zespołu.

Za wszystko, co się wydarzyło dobrego przez te dwa lata, kłaniamy się Ewie do ziemi. Mając świadomość, że czas od stycznia zeszłego roku był dla niej bardzo trudny – Robert Brylewski był też jej podopiecznym, wieloletnim podopiecznym. Był plan, by Robert zagrał na melodyce na naszej kolejnej płycie. Nie zagra. Nie w tym wymiarze.

Ewa przesiada się z BMX-a na wielką limuzynę – rozpoczęła pracę w wielkim biznesie koncertowym. W naturalny – ale przyjazny – sposób nasze drogi będą teraz biec nieco obok siebie. Życzymy sobie nawzajem oszałamiającej satysfakcji z pracy, dziękujemy za te dwa lata – i jako kapela też się przesiadamy. Też wchodzimy na nowe ścieżki.

Koncert w Hybrydach 14 lutego, za niecałe trzy tygodnie, jest finałem naszej współpracy. Finałem, który – mamy nadzieję – będzie też początkiem dla dylan.pl czegoś nowego. Dla Ewy nowe już się rozpoczęło. Niech to będzie bardzo dobre nowe. Rozchodzimy się nie jak zwaśnione małżeństwo, a jak kumpela i kumple po zakończeniu szkoły.

Teraz będziemy dla siebie nawzajem kibicami.

I witamy na pokładzie nowego żołnierza armii dylan.pl. Szczegóły wkrótce.

Dziękujemy Ci, Ewo.

Na zdjęciu brakuje Tomka Hernika, który chyba robił zdjęcie… Ale jest Robert, jest Tadeusz. I jest Ewa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comments ( 1 )
  • Piotr Sakwerda

    Czas hibernacji się kończy!
    Wiosna nadchodzi!

    Odpowiedz