loading

Blog

15 Lut

ZABAWNE

Czyli inaczej mówiąc: nigdy nie mów „nie umiem”. Kilka dni temu prof. Jerzy Jarniewicz, którego mam zaszczyt być kolegą (także po fachu), przeprowadził ze mną wywiad z okazji zbliżającego się wydania książki Duszny kraj z moimi przekładami Dylana. Wywiad przeprowadzony był w atmosferze wzajemnego szacunku i zrozumienia, krótko mówiąc – cieplarnia. Wywiad ma zresztą wspierać […]

03 Lut

POKŁON

Im bliżej premiery płyty, tym bardziej niemieję. Tracę mowę, w sensie. Bo to jest tak, że cała afera z piosenkami Dylana była przez kilka dekad właściwie moją prywatną szajbą. Nawet w gronie, które Dylana ceni i słucha, miałem opinię lekkiego fiksata. Nie totalnego, nie jestem kolekcjonerem, nie zbieram wszystkich jego nagrań, ale mam ich naprawdę […]

24 Sty

MOWA-SŁAWA

Z okazji tego, że już poszło w świat w blogu Za Okładki Płotem, prowadzonym przez Michała Stanka, mogę też wrzucić tekst tutaj. Tekst mowy noblowskiej, która została odczytana 10 grudnia 2016 w Sztokholmie. Napisał ją Bob Dylan – bardzo w swoim stylu, bardzo ironicznie i z pewną dawką erudycji. To fajny tekst. Przy okazji można […]

17 Sty

MYŚLI PRZED LĄDOWANIEM NA MARSIE

Niedługo już wszystko będzie na tacy. Niektórzy pofatygują się na nasze występy. Niektórzy zainwestują w płytę, która „lada wkrótce” winna trafić do sprzedaży. I skończy się tańcowanie tajemniczych mnichów, którzy „byli na szczycie, rozmawiali z Bytem, zeszli, opowiadają teraz ludkom, jak tam jest”. Już nie wystarczą słowa wygadywane w wywiadach, kuluarówkach, zwierzeniach – słowa wypisywane […]

28 Gru

TAK NA SERIO TO MAMY DWA LATKA

  Bo najpierw była ciąża, czyli rozmowy, pomysły i poszukiwania. Ale dwa lata temu, 28 grudnia, doszło do pierwszego skrzyżowania gryfów w Studiu Otwock. To się wydaje tak niedawno, Nancy… W poświąteczną niedzielę zajechaliśmy z Markiem Wojtczakiem do Jacka Wąsowskiego na pierwsze obwąchanie. Wiedzieliśmy wszyscy tylko tyle, że jesteśmy ciekawi siebie nawzajem i tego, czy […]

20 Gru

BALLAD OF A THIN MAN

„To strasznie jadowita piosenka” – powiedział ponoć perkusista Bobby Gregg po wysłuchaniu w reżyserce efektu nagrania. I miał rację. Jeden z Dylanowskich standardów, a zarazem przedmiot nieustających spekulacji co do tożsamości adresata. Pan Jones, jak twierdził Dylan w swoim czasie, naprawdę istniał. Ale czy na pewno tak się nazywał? Czy na pewno w ogóle był […]

12 Gru

SEÑOR (TALES OF YANKEE POWER)

  Nieco rzewna, balladowa melodia w doskonałej harmonii z zagadkowym, suplikacyjnym tekstem zmęczonego wojownika intymnych batalii. Także ci, którzy nie darzą płyty Street-Legal szczególnym sentymentem (ja darzę, w dodatku to wg mnie płyta Dylana z najlepszą okładką ever), przyznają, że utwór wystaje ponad zwłaszcza dwie sąsiadujące. Niefortunne wybory producenckie zaważyły, że płyta nawet po stosunkowo […]

10 Gru

DYLAN BYWA AKTOREM, AKTOR BYWA DYLANEM

Jutro dzisiejszy mój wpis będzie nadal aktualny, chociaż wydarzenie, do którego się odnosi, stanie się już faktem dokonanym. Po 13 października na ostrzu noża stanęła kwestia, czy to, co Bob Dylan pisze, jest literaturą. Przeciwnicy przyznania mu Nobla literackiego dzielą się na radykałów akademickich („To kiedy w takim razie Adam Zagajewski dostanie Grammy? Wstyd”), estetów-rozróżniaczy […]

02 Gru

JOKERMAN

Lata 1980. w twórczości Dylana to okres dość specyficzny, najeżony utworami zdecydowanie słabszymi. Ale i tam jest sporo dzieł i kilka arcydzieł. To jedno z nich. https://www.youtube.com/watch?v=1XSvsFgvWr0 Pojawił się jako otwarcie nierównej płyty Infidels z 1983 roku. Pierwszej płyty po okresie albumów „ewangelicznych”, wyprodukowanej głównie przez Marka Knopflera, który dzieli tu obowiązki solisty gitarowego z […]

14 Lis

BLACK DIAMOND BAY

Dylan zaśpiewał tę piosenkę na koncercie tylko raz – 25 maja 1976 roku. Szkoda, bo rzecz jest zniewalająca. Współautorem tekstu znów – jak w przypadku większości utworów z płyty Desire – był reżyser i psychiatra Jacques Levy (skądinąd postać na własny rachunek interesująca). {Fot. za http://alchetron.com/Jacques-Levy-715390-W} Być może to jemu zawdzięczał Dylan (i my) dramaturgię i […]