loading

Blog

26 maja

CZY POTRZEBNY TYTUŁ, ŻEBY WIEDZIEĆ, O CO CHODZI

„ołtarzy nie ma, hymnów nie usłyszę mej wiary nie wyznaje dzisiaj nikt” Piosenka musi posiadać tekst… a płyta musi posiadać tytuł. Tytuł to jakby matka dzieła (a dziś Dzień Matki). Tytuł zaś winien być łatwy do zapamiętania. Tak mówi szkoła falenicka. Szkoła otwocka z kolei naucza, że tytuł powinien zwracać uwagę, wyróżniać się spomiędzy wielu […]

25 maja

CO, JAK I W OGÓLE

„ołtarzy nie ma, hymnów nie usłyszę mej wiary nie wyznaje dzisiaj nikt” Płyta ma pokazać Dylana jako twórcę wielostronnego – publicystycznego, zaangażowanego, zakochanego, rozczarowanego, rozmodlonego, zgryźliwego, czułego, oczytanego… Ma go też pokazać jako twórcę aktywnego od 1962 roku po dziś dzień – a więc nie ograniczać się do okresu tzw. największych przebojów (cokolwiek słowo „przebój” […]

24 maja

RODZI SIĘ ZESPÓŁ

„ołtarzy nie ma, hymnów nie usłyszę mej wiary nie wyznaje dzisiaj nikt” [DZIŚ SĄ 75. URODZINY BOBA DYLANA. MY DZIAŁAMY.] Marek Wojtczak, basista ZR, słysząc, że zamierzam testować polskiego Dylana w solowych wykonaniach publicznych, namówił mnie, żeby jednak zrobić to z większym rozmachem. Głos plus moje dwie gitary plus bas – to już był zaczątek […]

23 maja

SEDNO

Czyli skąd się to wzięło. W 1983 roku powstał Zespół Reprezentacyjny, którego sednem działania po dziś dzień jest samodzielne tłumaczenie, adaptowanie, aranżowanie i wykonywanie piosenek obcojęzycznych. Przez długie lata w zasobach Zespołu znalazły się utwory katalońskie, hiszpańskie, francuskie, sefardyjskie, amerykańskie (w tym Dylana), angielskie, czeskie, jiddisz, portugalskie, brazylijskie, rosyjskie, włoskie… Także kilka własnych. Z głębokiego […]

22 maja

ŹRÓDŁO

„ołtarzy nie ma, hymnów nie usłyszę mej wiary nie wyznaje dzisiaj nikt” Jako układ oddechowy i nerwowy bestii o nazwie dylan.pl prowadzę ten blog osobiście – za jednomyślną zgodą reszty naszego zespołu. Nazywam się Filip Łobodziński i nie biorę jeńców. Wszystko zaczęło się w  połowie lat 1970., kiedy kolega z liceum zaraził mnie Bobem Dylanem. […]