loading

Archives

16 Sty

ŻYWY DUET

Dziś krótki wpis, historyczny. A ściślej – relacja filmowa z pewnego występu sprzed czterech miesięcy. Mając świadomość, że rzecz nie została poddana jakiejkolwiek obróbce – z całym bagażem chwilowych niepewności i wahnięć – ujawniam to, co i tak jest jawne. Na stronie Biura Literackiego wisi zapis występu Jacka i mojego z września 2017 ze Stronia […]

28 Gru

PATRZENIE WSTECZ GROZI ZEZEM

Patrzę na pustoszejący kalendarz 2017 roku i sam się nie mogę nadziwić, że tyle się udało. Wcale nie udało się STRASZNIE dużo, ale jednak więcej niż zazwyczaj. Tym bardziej, że  ogromna część tegorocznego urobku opiewa na sprawy związane z prawdziwą, „mnóstwoletnią” pasją. Znajdujemy się w blogu na stronie o konkretnej nazwie, powstałej w ściśle określonym […]

30 Paź

ŚWIĘTY AUGUSTYN MI SIĘ ŚNIŁ…

– czy też, jak w przekładzie Andrzeja Jakubowicza, „Augustyn Święty był w mym śnie”. Tyle że wcale nie Augustyn. I nie święty. Ale był. Mój faworytny twórca piosenek nigdy dotąd mi się nie śnił. Kiedyś, dawno temu, przyśnił mi się Paul McCartney i pytał, dlaczego nie przystąpiłem do Beatlesów w 1969 roku – wtedy zespół […]

21 Lip

LEGENDA LEGENDĄ, WAŻNE – NIE BYĆ MENDĄ

Ten zgrabny dwuwiersz niewiele ma wspólnego z tym, co chcę napisać, ale jako przesłanie może być pomocny w wyborach życiowych. Zajmuję Państwu czas jedynie po to, żeby podzielić się zdawkowym komentarzem po naszym debiucie jarocińskim. Bo chociaż miejsce (ruiny kościoła pw. św. Ducha) było kameralne w porównaniu ze Sceną w Parku czy nawet na Rynku, […]

12 Lip

DYLAN POD WEZWANIEM DUCHA ŚW.

JAROCIN TO LEGENDA. NIEZALEŻNIE, CZY TO WCIĄŻ TEN SAM JAROCIN. WZRUSZENIE NIE POZWALA NAM ŚCISNĄĆ WSZYSTKICH ZA GARDŁA. Moje wspomnienia jarocińskie to pył & punk, rejwach & reggae, masa & metal. To ciągłe problemy z wodą do picia i do spuszczania (tej raczej nie było). I atmosfera święta, choć ciężko świętuje mi się w tłumie. […]

15 Cze

REFLEKSJE POD-RÓŻNE

Jedną z najtrudniejszych publiczności jest oczywiście młodzież. Ale też niekiedy najwspanialszą. Trzynaście spotkań w jedenastu miejscowościach w siedem dni. W sumie przejechane ponad 2800 kilometrów. Nigdy w życiu nie miałem takiej rajzy przez Polskę. I to bardzo różną Polskę – od Bałtyku po Górny Śląsk, od metropolii typu Gdańsk, Katowice, Poznań – po miejsca znane […]

05 Cze

ALMOST NEVER ENDING TOUR

Jutro, 6 czerwca, ruszam w długą trasę. Nie do końca to do mnie dociera. Szczególnie jej rozmach geograficzny. Bo popatrzmy. Stacja Nowa Książka, organizowana przez Biuro Literackie (wydawcę Dusznego kraju), zaczyna się nieśmiało w niewielkiej miejscowości. Z reguły – z jednym wyjątkiem – będą to tzw. spotkania autorskie (zwane tez spotkaniami z ciekawym człowiekiem). 6 […]